Drogi na Zawrat

Wejście na Zawrat to doskonała rozrywka zarówno dla osób lubiących adrenalinę jak i dla tych, którzy wybierają spokojne trasy. Na przełęcz prowadzą trzy drogi: ze szczytu Świnicy, z Doliny Pięciu Stawów i Doliny Gąsienicowej. Którą wybrać?

Szlak spacerowy

Wyruszając z Doliny Pięciu Stawów dotrzemy na przełęcz prostym i bezpiecznym szlakiem. Nie czekają tam na turystów żadne przeszkody. Śmiało, można wybrać się tam z całą rodziną. Wyprawa niebieskim szlakiem zajmie niecałe dwie godziny. W czasie wędrówki miniemy Przedni Staw, następnie Wielki Staw za którym znajduje się rozwidlenie szlaków. Należy dalej podążać niebiesko-żółtym szlakiem, który zaczyna prowadzić bardziej pod górę.

W końcu znajdujemy się w przepięknym widokowo miejscu z którego widać wszystkie stawy Doliny Pięciu Stawów oraz Kozi Wierch.

Dalej droga również nie jest wymagająca i cały czas wiedzie szeroką kamienistą ścieżką. Przed zdobyciem przełęczy czeka nas jeszcze tylko jedno męczące, ale krótkie podejście.

Na miejscu czekają przepiękne widoki na tatrzańskie szczyty.

Zastrzyk adrenaliny

Osoby, które chcą poczuć przypływ adrenaliny powinny wybrać się na Zawrat z Hali Gąsienicowej. Jest to trasa wymagająca i ciekawa.

Do przełęczy prowadzi niebieski szlak, początkowo przyjemny, lekki prowadzi przez malownicze okolice wokół Czarnego Stawu Gąsienicowego. Gdy szlak zaczyna prowadzić bardziej pod górę zaczynają się też pierwsze trudności – wspinaczka po skałkach. Dalej kolejny odcinek prostej drogi aż w końcu robi się stromo, pojawiają się coraz większe kamienie i dostrzegamy pierwsze łańcuchy.

Przejście nie należy do najtrudniejszych jednak trzeba pokonywać ten odcinek z rozwagą.

Coraz ciężej

Dalej na turystów czeka skalna ściana do której przymocowane są trzy poręcze. Aby dosięgnąć pierwszej klamry trzeba pokonać mały trawersik i przejść po szpiczastych skałkach przy pomocy łańcuchów. Klamry i łańcuchy towarzyszą jeszcze przez dłuższy czas. Do pokonania będzie bardzo ciasny odcinek, trzymając się łańcucha powoli przesuwamy się do przodu. Po chwili następuje szybki zakręt w prawo, trzeba szybko odnaleźć klamrę. Wchodzimy na nią nie puszczając łańcucha. Trzeba tu bardzo uważać, może być tam ślisko.

Kolejnych emocji dostarczy przejście tuż nad przepaścią. Ostatnia na szlaku trudność to prawie pionowa skała. Wspinać się pomagają łańcuchy, nie jest to jednak takie proste gdy pod nami przepaść. Gdy znikają łańcuchy jesteśmy już na przełęczy. Gdzie podziwiając widoki można odpocząć po trudach wspinaczki.