Trasa na Kościelec w Tatrach

Kościelec to szczyt w Dolinie Gąsienicowej na którego szczyt prowadzi czarny szlak. Jego zachodnia ściana uważana jest za najatrakcyjniejszą w tym rejonie, toteż często wybierana przez taterników.

Szczypta emocji

Kościelec położony w Tatrach Wysokich przyciąga na swój szlak turystów, którzy oprócz pięknych widoków szukają w górach również adrenaliny. Na szlaku nie znajdziemy sztucznych ułatwień, co nie oznacza, że jest banalnie prosty.

Trzeba liczyć się ze wspinaczką, również blisko przepaści. Na drodze trzeba szczególnie uważać, aby się nie pośliznąć gdy jest mokro o czym informują również tablice na szlaku. Zimą natomiast wybierać się na niego powinny jedynie osoby zaprawione w zimowej wspinaczce.

Będąc na szczycie można nacieszyć się widokiem Orlej Perci, Świnicy i Tatr Zachodnich. Co więcej, jedynie z tego szczytu można zobaczyć wszystkie Stawy Gąsienicowe.

Droga na szczyt

Wyprawę na Kościelec możemy zacząć od Czarnej lub Zielonej Doliny Gąsienicowej. Ścieżka przez Czarną Dolinę jest krótsza jednak bardziej męcząca. Dlatego, aby nie tracić sił już na początku wędrówki lepiej zdecydować się na niebieski szlak z Zielonej Doliny. Trasa prowadzi przy Czarnym Stawie Gąsienicowym. Droga jest tu łatwa, wyłożona kamiennymi płytami.

Na rozdrożu kierujemy się czarnym szlakiem w kierunku przełęczy Karb. Podejście staje się coraz bardziej strome, aż w końcu wędrujemy po kamiennych schodach. Ciężkie podejście kończy się gdy zdobędziemy Mały Kościelec.

Dalej czarnym szlakiem schodzimy do przełęczy i kierujemy się na szczyt. Wędrujemy skalnym gruzowiskiem, które dalej zamienia się w skalne stopnie.

Wymagająca trasa

Gdy ścieżka zwęża się, to znak, że dochodzimy do pierwszego utrudnienia. Trzeba będzie pokonać wąski próg skalny, nie obędzie się bez użycia rąk. Dalej czekają pochyłe skalne płyty. Ten fragment trasy jest szczególnie niebezpieczny w razie opadów.

Im wyżej tym szlak jest bardziej wymagający. Pojawia się coraz więcej skalnych ścian do pokonania, omijamy głazy, kamienie. Na koniec przejście blisko przepaści.

Na szczycie nie ma zbyt wiele miejsca, dlatego w porze letniej często jest tam tłok. Nie przeszkadza to jednak w podziwianiu przepięknej panoramy.

Ze szczytu wracamy tą samą drogą, a w przełęczy Karb wybieramy szlak przez Czarną lub Zieloną

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here