Którędy na Świnicę?

Świnica to jeden z najpopularniejszych szczytów w Tatrach. Mimo, że szlaki prowadzące na szczyt zaliczane są do trudnych, co roku nie brakuje chętnych do wspinaczki.

Trudności
Na szlaku prowadzącym na szczyt umieszczono sztuczne ułatwienia w postaci łańcuchów i klamer. W razie załamania pogody i wystąpienia burzy przebywanie w ich pobliżu jest bardzo niebezpieczne. Łańcuchy przyciągają pioruny, co grozi śmiertelnym porażeniem.
W sezonie letnim szczyt próbuje zdobywać wiele osób, w tym nieprzygotowani do tego turyści, przez co w bardziej wymagających miejscach tworzą się zatory i trzeba czekać w kolejce. Zimą na szlaku jest ślisko i niebezpiecznie.

Z Kasprowego
Na Świnicę możemy wyruszyć z Kasprowego Wierchu lub z Zawratu. Ta pierwsza droga cieszy się największą popularnością. Wiąże się to z tym, iż na Kasprowy można wjechać kolejką. Co zaoszczędza nam wiele sił na dalsze wspinanie się.

Szlak ten (licząc od Kasprowego Wierchu) jest najkrótszy – 3,5 km. Początek trasy nie przysparza trudności, droga jest szeroka w wielu miejscach wyłożona kamiennymi płytami. Gdy dochodzimy do Świdnickiej Przełęczy, droga zmienia się, zaczyna się strome podejście.
Najtrudniejszym miejscem jest Żleb Blatona. Należy zachować tu szczególną ostrożność. Mimo łańcuchów, w tym miejscu wielu turystów straciło życie.

Samo podejście na szczyt to wspinaczka po głazach, pod koniec jest bardzo wąsko, więc trzeba uważnie stawiać kroki.

Z Zawratu
Szlak z Zawratu jest najbardziej wymagający. Początkowo schodzimy kilkanaście metrów w dół, aby za chwilę zacząć się piąć do góry gdzie czekają skalne urwiska i głazy. Pomocne są tam łańcuchy. Droga prowadzi do skalnego koryta, gdzie trzeba bardzo uważać gdyż znajduje się nad dużą przepaścią. Dalej czekają wąskie odcinki szlaku, przepaście i duże głazy do pokonania.

Najciekawszym i zaraz najtrudniejszym elementem na tej drodze jest długi komin skalny. W tym miejscu trzeba się bardziej skupić i podciągnąć rękami. Zdarza się, że w tym miejscu tworzy się zator gdy z przeszkodą próbuje poradzić sobie mniej doświadczona osoba.
Dalej szlak nie odpuszcza, nadal wymaga skupienia i rozważnych kroków. Trzeba pokonać kolejne wąskie przejścia i zmierzyć się z ekspozycją (cały czas towarzyszą sztuczne ułatwienia).

W końcu dochodzimy do rozgałęzienia szlaku. Czerwona strzałka prowadzi na sam szczyt, jest to to samo podejście, które trzeba pokonać zaczynając trasę z Kasprowego Wierchu.
Nagrodą za zdobycie szczytu jest wspaniały widok.