Czarny Staw Gąsienicowy

Docierając do schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowe, aż szkoda nie skorzystać z doskonale przygotowanej ścieżki, prowadzącej w przeciągu pół godziny do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Jest to krótka, aczkolwiek obfitująca w przepiękne widoki wycieczka, którą docenią na pewno zarówno dorośli, jak i dzieci.

Czym jest Czarny Staw?

Jest to jedno z jezior polodowcowych z grupy Gąsienicowych Stawów. Znajduje się w Wysokich Tatrach na wysokości 1624m n. p. m. w cyrku lodowcowym i jest czwartym pod względem wielkości jeziorem w Tatrach. Jego nazwa wywodzi się, co nietrudno zgadnąć, od ciemnogranatowego odcienia wody, wynikającego z zacienienia przez pobliskie szczyty oraz obecności sinic porastających głazy u brzegów jeziora. W sezonie popularność tego miejsca jest oszałamiająca i często niełatwo jest tu znaleźć miejsce dla siebie.

Powierzchnia Czarnego Stawu to 18 hektarów, a jego głębokość sięga nawet 51 metrów, przy czym przezroczystość wody wynosi do 12 metrów. Od strony południowo-wschodniej ze stawu wystaje wysepka, przypominająca kształtem żubra. Co ciekawe, na tej wysepce planowano w 1909 roku zbudowanie mauzoleum Juliusza Słowackiego, pomysł ten zarzucono jednak w wyniku protestów działaczy ochrony przyrody.

Szlaki i trasy

Na ogół Czarny Staw Gąsienicowy odwiedzają turyści wychodzący ze schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej. Można tam dotrzeć na wiele sposobów, zarówno od strony Kasprowego Wierchu, jak i bezpośrednio z Kuźnic oraz od strony Łysej Polany. Oczywiście wielu z nas odwiedza to tatrzańskie jezioro również w drodze powrotnej z długiej wędrówki, na przykład wracając niebieskim szlakiem z Doliny Pięciu Stawów Polskich w kierunku Zakopanego.

Z Murowańca do schroniska prowadzi nas niebieski szlak, przez całą drogę oferując nam niesamowite widoki. Jako, że jest to ścieżka bardzo popularna wśród turystów, nie powinniśmy martwić się o żadne poważne przygotowania – wszak odchodzimy jedynie na pół godziny od najbliższego schroniska.

Szlak ten prowadzi równą ścieżką z poukładanych kamieni. Stojąc u stóp Małego Kościelca być może będziemy w stanie dostrzec pomnik Karłowicza, który zginął tutaj przygnieciony przez lawinę. Po kolejnych 10 minutach docieramy do Czarnego Stawu Gąsienicowego.

Dobrym pomysłem jest przespacerowanie się szlakami wiodącymi wzdłuż brzegów jeziora lub wyjście na Karb, skąd będziemy mieli możliwość podziwiania Czarnego Stawu w całej okazałości, wraz ze znajdującą się na nim wyspą i turkusowymi wodami tego przepięknego tatrzańskiego jeziorka.

Idziemy w góry

Oczywiście odpoczynek nad Czarnym Stawem może być przedsmakiem dalszej wyprawy. Można stąd obrać kierunek na naprawdę wysokie szczyty, między innymi na Kościelec przez Karb, Orlą Perć, Świnicę, Zawrat i Granaty. Mamy tu do czynienia ze stosunkowo stromym podejściem, więc warto zastanowić się, czy jesteśmy wystarczająco dobrze przygotowani, zwłaszcza jeśli chodzi o obuwie i przygotowanie fizyczne – wszak Orla Perć to najbardziej wymagający szlak w polskich Tatrach.