- Alpinus Expedition Team - Bieżące relacje
 
 
 
 
Trening na morzu

2010-05-15

Na samym początku postanowiłem, że będąc w Polsce po raz pierwszy od wielu lat w okresie wakacyjnym (zazwyczaj lipiec i sierpień spływałem rzekami Kanady) , będę zawzięcie trenował. W miarę możliwości zrzucałem kajak , którego woziłem na dachu auta przez 3 miesiące na plaże w Gdyni Orłowo. W miedzyczasie ukończyłem w Wyższej Akademii Morskiej kurs w indywidualnych technik ratunkowych na morzu w zakresie bezpieczeństwa. Dariusz Urbanowicz dziennikarz Radia Pin i uczestnik regat Sydney-Hobart z 2001 jako ginder grota na łódce Bols powiedział, że Australijczycy taki cercefikat wymagają. Bynajmniej w regatach. Z racji takiej ,że interesuje się sztuka przetrwania w rożnych żywiołach chodziłem na wykłady a w praktyce skakałem do trawy ratunkowej w basenie portu Gdynia. Przewędrowałem Saharę w Północnej Mali 750 km z Timbuktu do kopalni soli w Tuadeni. Cel to nie tylko sprawdzenie siebie w tych ekstremalnych warunkach na Południu to również solidne przygotowanie do przejścia solowego Pustyni Gibsona w środkowej Australii.

Zmagania n a Bałtyku
W ramach przygotowań również postanowiłem ,że odbędę rejs kajakiem na trasie: Szczecin-Sopot. Trasę podzieliłem na etapy: Dzienne wiosłowanie 10 godzin z przerw na posiłek. Razem trasa wynosi około 456 do 485km.

Sydney-Hobart- to jest prawdziwe życiowe No Limits!
Inż. Bartosz Puchowski z firymy Cree Yacht design studio  zainteresował się moim ostatnim morskim etapem w Australii. Postanowił ,że pomorze mi stworzyć taki kajak, który będzie miał szansę zmierzyć się z legendarną trasą Sydney-Hobart. Natasza Caban, moja koleżanka, która kończy rejs dookoła świta napisała maila: Marcin nie płyń! To wariactwo. Z kolej mój serdeczny kolega z którym nie jedno piwo wypiłem Sławek Skalmierski z załogi jachtu ,,Stary” komentuje to w inny sposób . -To wygwizdowie, będziesz miał przerąbane na całej trasie. Lecz czasami trzeba sprostać temu co wydaje się nam wszystkim nie możliwe. Będzie to 1200 km płynięcia wzdłuż wybrzeża Australii poza falą przybojowa. Noclegi w kajaku i na plaży oraz na wyspach w cieśninie Bassa . Nad całym trawersem Australii oraz tym ostatnim etapem pracuje sztab ludzi. To nie jest jak się wszystkim wydaje ,że to całkowicie samotna wyprawa. Może fizycznie tak ale w trakcie organizacji nie działam w osamotnieniu. To wyzwanie dla każdego kto zaangażował się w projekt`. Firma Philips Polska która wspiera moje pomysły ekspedycje od 12 lat tym razem postanowiła wziąć całkowicie na swoje barki finansowanie projektu. Alpinus Expedition Team wspiera mnie finansowo i sprzętowo.To na australijskiej ziemi będę testował nie tylko swój organizm ale sprzęt marki Alpinus.

Jako ze należę do zawodowej grupy Alpinus Expedition Team razem z firma oudrowa będziemy toczyli intęsywne przygotowania do ekspedycji. Znani australijscy kajakarze oceaniczni James Castrission oraz Justin Jones: którzy przepłynęli podobną jednostką co ja buduje kajakiem z Sydney do Nowej Zelandii (www.crossingtheditch.com.au), a wcześniej przez cieśninę Bassa pomagają opracować trasę przepłynięcia samej cieśniny Bassa.

Teraz kiedy tak siedzę i patrzę w sztormowe dni Bałtyku nie mogę uwierzyć ,że mój poziom eksploracji urósł do tego stopnia ,że nie jeżdżę z plecakiem ale buduje ,,kosmiczny” kajak. Zaczynałem swoje życie w ,,biegu” w 1997 roku od wyprawy dookoła Polski mając 19 lat. Teraz mnie kolega spytał. Czy to jest w ogóle możliwe zrealizować tak wszechstronną ekspedycje w jednym ciągu? Wybitna postać w himalaizmie Reinhold Messner, kiedy zapytano go jak się czuje po zdobyciu Everestu bez tlenu. Stwierdził. -Teraz wiem ,że nie możliwe nie istnieje. Bez zagrożenia śmiercią nie ma przygody- wyjaśnił. Ale nie możliwe nie istnieje! Trzeba napierać aby czuć życie we wszystkim co się robi.

Marcin Gienieczko

Projekt łódki Ostatni Mohikanin dla Marcina Gienieczko

Podstawowe dane:

Długość całkowita7,0m
Szerokość całkowita2,2m
Szerokość głównego kadłuba0,8m
Masa całkowita250 kg


Technologia Budowy:

Główny kadłub
zostanie zbudowany z dwóch form – kadłub oraz pokład. W części dziobowej z zewnętrznym kołnierzem klejonym, w śródokręciu i części rufowej wewnętrzny kołnierz klejony. Wszystko zostanie wykonane w technologii infuzji z kompozytu epoxydowo węglowego na przekładce.

Boczne pływaki wykonane z jednej formy z wewnętrznymi kołnierzami, pokłady będą płaskie. Wszystko wykonane identycznie jak kadłub.

Belka poprzeczna zostanie zrobiona w technologii on-off na bazie kompozytu epoxydowo węglowego.

Dane do form:
Kadłub 11 m2 obie formy z kołnierzami, z czego 6m2 to powierzchnia kadłuba, 4 m2 to powierzchnie w pełni rozwijalne z małym promieniem gięcia.
Boczne pływaki 1,5m2 formy kołnierzami.
Belka poprzeczna 2,8m2

Ponieważ będzie to forma jednorazowa, nie ma konieczności budowania bardzo grubej konstrukcji z rozbudowanymi usztywnieniami. W celu zachowania kształtu formy zaleca się zastosowanie systemu formierskiego Fastlam 4000 i zbudowanie monolitycznej formy o grubości 8-10mm

Wstępny spis głównych materiałów do budowy kadłuba:
1. Żelkot winyloestrowy 15kg
2. Zbrojenie węglowe 35kg BXC 600g/m2, 8 kg UDC 600g/m2
3. Tkanina cevlarowa 300g/m2 1,5 kg
4. Przekładka PVC 80kg/m3 10mm 15 m2 , 20mm 4 m2
5. Klej Epoxydowo 15kg
6. Dwa luki pokładowe 400x600.